Farma Foks. Robimy dobre rzeczy. Naprawdę.
Jesteśmy rodzinnym gospodarstwem z Lubelszczyzny. Działamy od ponad 50 lat, a owoce uprawiamy od zawsze, dziś to już trzecie pokolenie.
Od ponad 30 lat trzymamy się malin i truskawek. Przez większość tego czasu robiliśmy to, co robi wielu: skupy, lokalny rynek, sprzedaż „jak się uda”. Tylko że jedno zawsze się powtarzało, ludzie mówili, że nasze owoce mają smak.
I w pewnym momencie przyszła prosta myśl: jak zrobić, żeby ten smak nie kończył się razem z sezonem i żebyśmy mogli dotrzeć dalej niż okolica.
Jak wpadliśmy na liofilizację?
Po drodze próbowaliśmy różnych rzeczy. Aż trafiliśmy na owoce liofilizowane. Najpierw było: „okej, fajne”. Potem: „a może spróbujemy zrobić to u siebie?”. Ten pomysł siedział z tyłu głowy długo, aż w końcu powiedzieliśmy: dobra, robimy.
Kupiliśmy pierwsze urządzenie i zaczęła się prawdziwa robota:
-
nauka procesu,
-
obsługa sprzętu,
-
dobór owoców,
-
pakowanie tak, żeby produkt miał sens i jakość.
Zajęło nam to ponad rok. Były też porażki. Normalna rzecz, jeśli robisz coś od zera i nie idziesz na skróty.
Ale było też coś, co nas pchało dalej: opinie ludzi. Najpierw rodzina i znajomi, potem lokalnie. I ciągle wracało to samo: „to jest naprawdę dobre”.
Co się działo dalej
Naturalny następny krok: kupiliśmy większe urządzenie. Potem wyszliśmy ze sprzedażą szerzej: najpierw targi, później social media. A teraz jesteśmy tu, na naszej stronie.
I wiesz co? Te opinie dalej się powtarzają. A dlaczego to jest dobre? Najprościej:
bo robimy to z własnych owoców, o które dbamy, i po prostu nie sprzedajemy byle czego.
Nie tylko liofilizaty
Ten sam schemat powtarzał się u nas więcej niż raz:
spróbowaliśmy → stwierdziliśmy „to ma sens” → nauczyliśmy się robić to porządnie → dopiero wtedy zaczęliśmy się tym dzielić.
Tak było choćby z Farmbuchą. Na początku potrafiła „wybuchnąć” i narobić bałaganu. Dziś mamy za sobą kilka lat nauki i wiemy, co robimy. I dlatego możemy powiedzieć wprost: stoimy za tymi produktami.
Najważniejsze
Robimy tylko to, co sami lubimy i co sami jemy/pijemy.
To jest nasza najprostsza kontrola jakości.
Jeśli szukasz „idealnej marki” z wymuskanym marketingiem - to nie my.
Jeśli szukasz dobrych rzeczy z gospodarstwa, robionych przez ludzi, którzy naprawdę za tym stoją - witaj w Farma Foks.